Czy można kłamać przed Sądem i wyrzucić mieszkańca „za fraki” z Urzędu? Finał sprawy fizycznego ataku radnego na dziennikarza w Urzędzie Miasta

Końca dobiega głośna sprawa fizycznego ataku radnego Łukasza Laskowskiego w siedzibie Urzędu Miasta Łaskarzew w dniu 26 kwietnia 2023 r., o której pisaliśmy m.in. w tekście pt. Burmistrz zwołuje „sesję”, radny atakuje dziennikarza. Wieczorne spotkanie burmistrz Anny Laskowskiej z radnymi „przy flaszce” zostało także szeroko omówione w publikacji audio-wideo  z dnia 02 maja 2023 r., która na portalu Facebook.com uzyskała ponad 24 tys. odsłon.

Jednak to, co naszym zdaniem było nie mniej interesujące niż wątpliwe zachowania łaskarzewskich radnych i urzędników sprzed ponad dwóch lat, działo się na sali sądowej w Garwolinie. Okazało się, że oskarżony nie przypominał sobie czy w dniu zdarzenia spożywał alkohol lub był pod wpływem środków farmakologicznych.

Zeznający w sprawie świadkowie gremialnie twierdzili, że nie widzieli, jakoby podczas zajść w Urzędzie Miasta w dniu 26.04.2023 r. oskarżony próbował wyrwać piszącemu te słowa telefon, którym rejestrował całe zajście i próbował wyszarpać go za ubranie z sali obrad Urzędu.

W najgłębszym przekonaniu piszącego te słowa osoby, które dopuszczają się fałszywych zeznań przed sądem powinny zostać wykluczone z zajmowania jakichkolwiek funkcji urzędowych i publicznych.

Nie pamiętał czy tego dnia spożywał alkohol i był pod wpływem

Sprawa w pierwszej instancji prowadzona blisko dwa lata przed Sądem Rejonowym w Garwolinie od dnia 05.05.2023 r. (data wniesienia) do dnia 08.04.2025 r. (ogłoszenie wyroku) i miała charakter jawny na wniosek piszącego te słowa. Każdy, kto ciekaw mógł, podczas większości z 12 posiedzeń, zapoznać się z wypowiedziami oskarżonego Łukasza Laskowskiego, jego prawnik Joanny Kurowickiej-Zowczak  oraz zeznających w sprawie świadków, tj. osób obecnych w sali posiedzeń Urzędu Miasta w dniu 26.04.2025 r.

Podczas swoich zeznań oskarżony Łukasz Laskowski stwierdził, iż nie przypomina sobie czy w dniu zdarzenia spożywał alkohol lub czy był pod wpływem środków farmakologicznych. Co ciekawe, opowiadał przy tym, że zna Łaskarzew z negatywnej strony, że nasze miasto jest nazywane białą doliną z uwagi na używanie narkotyków przez Łaskarzewiaków, i że cały czas ma do czynienia z osobami chorymi psychicznie i fizycznie.

Zaskakująco jednorodne zeznania większości świadków

Jeszcze ciekawiej prezentowały się zeznania świadków w sprawie. Pomimo zarejestrowania w formie audio-wideo faktu, iż podczas spotkania w dniu 26.04.2023 r. nikt z obecnych na sali Urzędu Miasta ani razu nie zaprzeczył, że radny Laskowski zaatakował fizycznie piszącego te słowa, na sali sądowej nikt ze świadków nie przypomniał sobie, jakoby doszło do takiego zdarzenia.

Żaden z radnych ani urzędników, wliczając w to byłą burmistrz Annę Laskowską i obecną sekretarz Kamilę Licbarską, w trakcie zeznań przed sądem nie przypomniał sobie jakoby radny Laskowski próbował wyrwać piszącemu te słowa telefon komórkowy, którym rejestrował całe zajście.

Zeznania składane przez radnych i urzędników pod rygorem odpowiedzialności karnej stały w jawnej sprzeczności zarejestrowanymi w formie audio-wideo zachowaniami ich samych w dniu 26.04.2023 r. Ani radni ani urzędnicy nie zaprzeczyli ani jednym zdaniem, gdy piszący te słowa ośmiokrotnie twierdził wówczas (podczas oczekiwania na policję i w obecności policjantów), iż został zaatakowany przez radnego Laskowskiego w Urzędzie Miasta.

Żaden z radnych ani urzędników obecnych wówczas na sali Urzędu Miasta nie zaprzeczył jakoby do ww. faktów nie doszło, gdy piszący te słowa referował całe zajście, wraz z opisem fizycznego ataku radnego Laskowskiego, przybyłym na miejsce policjantom.

Nikt z obecnych nie zaprzeczył wówczas, że przebieg zajść w Urzędzie w dniu 26.04.2023 r. był inny niż ten zaprezentowany potem w publikowanych na stronie wŁaskarzewie.pl tekstach i na nagraniu audio-wideo z dnia 02.05.2023 r.

W moim najgłębszym przekonaniu osoby, które dopuszczają się fałszywych zeznań przed sądem powinny zostać wykluczone z zajmowania jakichkolwiek funkcji urzędowych i publicznych w Mieście.

Mowy końcowe pełne pogardy i zawoalowanych gróźb

Ilu mieszkańców Łaskarzewa, obecnych radnych czy urzędników sądzi, że łaskarzewski radny ma prawo wyrzucić za fraki mieszkańca z Urzędu Miasta?

Tego typu pogląd wygłosiła adwokat Łukasza Laskowskiego, Joanna Kurowicka–Zowczak, która podczas mowy końcowej w dniu 25.03.2025 r. stwierdziła, iż jej klient miał prawo złapać za fraki osobę która naszła na spotkanie burmistrza z radnymi i została wyproszona a nie wychodzi, i ją wyprowadzić.

Czy też uważacie drodzy mieszkańcy i czytelnicy, że używanie przemocy fizycznej przez radnych i urzędników wobec mieszkańców w Urzędzie Miasta i poza nim, jest właściwą formą postępowania?

Ze stanowiskiem swojego obrońcy zgodził się wówczas sam Łukasz Laskowski, który w swojej mowie końcowej zaznaczył, iż w tamtym czasie był do piszącego te słowa bardzo negatywnie nastawiony i cieszy się naprawdę, że tego dnia go nie pobił.

W moim głębokim przekonaniu, tylko traktowanie Urzędu jak prywatnego folwarku oraz buta i pogarda do mieszkańców współzarządzanego Miasta mogą doprowadzić do zgody na stwierdzenie, że sprawowana funkcja publiczna daje prawo wyrzucenia za fraki z Urzędu mieszkańca czy dziennikarza.  

Rozprawa apelacyjna w tej sprawie odbędzie się w dniu 04.09.2025 r. w Sądzie Okręgowym w Siedlcach.

Sławomir A. Danilczuk

Działalność organów miasta jest jawna!

Czy łaskarzewscy radni mogą kontrolować działania burmistrz, skoro są wzywani SMS’ami na tajne narady jak jej podwładni? Czy przewodnicząca komisji rewizyjnej – ustawowego organu kontrolnego Rady Miasta mającego za zadanie weryfikować działania burmistrza (art. 18a ustawy)- będzie odpowiednio prowadzić prace komisji, skoro jest jednocześnie pracownikiem lokalnej szkoły? Czyli, de facto, jest osobą zależną zawodowo od burmistrza miasta. Kto kogo kontroluje w łaskarzewskim samorządzie?

Foto: Pixabay

Ostatnie wydarzenia mające miejsce w siedzibie Urzędu Miasta nasuwają cały szereg pytań. Odpowiedzi na nie przynosi pobieżna choćby analiza ustawy o samorządzie gminnym, która rozwiewa wiele wątpliwości. Wystarczy przytoczyć kilka artykułów tej ustawy, żeby przekonać się jak społecznie dysfunkcyjny jest lokalny układ władzy.

Jawność działań organów, kontrola burmistrza przez radnych

Zacznijmy od początku. Zgodnie z art. 11a. ww. ustawy organami gminy są rada gminy oraz wójt (burmistrz, prezydent miasta). Kolejny artykuł w punkcie 1. i 2. potwierdza, że działalność tychże organów jest jawna, natomiast obywatele (mieszkańcy) mają prawo do uzyskiwania informacji, prawo wstępu na sesje rady gminy, posiedzenia komisji. Mają także prawo dostępu do dokumentów, protokołów posiedzeń organów gminy i komisji rady gminy (miasta).

Zatem twierdzenia niektórych internetowych ekspertów, w tym części łaskarzewskich radnych, że burmistrz miasta ma prawo organizować w Urzędzie Miasta tajne, prywatne spotkania i narady z radnymi, a mieszkańcy czy media nie mają prawa wstępu na salę takich obrad są nie tylko nieprawdziwe. Twierdzenia takie wprowadzają w błąd mieszkańców co do zakresu praw obywatelskich, oraz świadczą o ignorancji prawnej tychże radnych.

Formuła „prywatnych, zamkniętych spotkań roboczych burmistrza miasta z radnymi w budynku Urzędu Miasta” po prostu NIE ISTNIEJE. O ile oczywiście nie są to spotkania zamknięte z uwzględnieniem ograniczenia jawności, wynikającej z innych ustaw. Wyłącznie w takim przypadku można organizować spotkania „z wyłączeniem jawności”. Jednak nadal nie mogą się one odbywać w formule spotkań „tajnych i prywatnych.

Prawdopodobnie z tego właśnie powodu burmistrz Laskowska nie potrafiła wskazać podstawy prawnej odbywającego się w dniu 26.04.2023 r. o godz. 19.00 zebrania z radnymi.

Rada gminy jest organem stanowiącym i kontrolnym

Głównym zadaniem rady gminy (rady miasta) jest stanowienie prawa lokalnego. W skrócie dotyczy to podejmowania uchwał na sesjach rady miasta. Jednak niezwykle istotną funkcją rady jest funkcja kontrola. Art. 15 ustawy o samorządzie gminnym mówi o tym wprost.

Rada miasta ma kontrolować decyzje, dokumenty i działania burmistrza. Czynności kontrole prowadzone są głównie za pośrednictwem komisji rewizyjnej w skład której wchodzą właśnie radni. Wątpliwości w tym zakresie nie pozostawiają zapisy art. 18a ustawy, który wskazuje:

„Rada gminy kontroluje działalność wójta, gminnych jednostek organizacyjnych oraz jednostek pomocniczych gminy; w tym celu powołuje komisję rewizyjną.”

Komisja rewizyjna pod kontrolą burmistrza

W naszym mieście przewodniczącą komisji rewizyjnej, czyli osobą odpowiedzialną za pracę tej komisji, zwołującą posiedzenia oraz decydującą o kierunkach pracy tejże komisji jest radna, która jednocześnie jest pracownikiem jednej z łaskarzewskich szkół. Szkoły w naszym mieście podlegają Urzędowi Miasta, czyli burmistrz Laskowskiej.

W tutejszej radzie miasta przewodnicząca komisji rewizyjnej jest de facto zależna zawodowo od osoby, którą ma kontrolować, czyli od burmistrza. Pani przewodnicząca oczywiście uczestniczyła w wieczornym spotkaniu prywatnym w dniu 26.04.2023 r.

Część łaskarzewskich radnych, w tym wchodzących w skład komisji rewizyjnej, karnie stawiają się na prywatnych, nieprotokołowanych, wieczornych spotkaniach z osobą, której decyzje i poczynania powinni zgodnie z prawem kontrolować. Jest to ich ustawowy obowiązek.

Burmistrz Laskowska może śmiać się histerycznie mieszkańcom Łaskarzewa w twarz wiedząc, że posłusznych sobie radnych, w tym tych z komisji rewizyjnej, ma pod kontrolą. Esemesową.

Sławomir Danilczuk

Burmistrz zwołuje „sesję”, radny atakuje dziennikarza

Na godz. 19.00 w dniu 26 kwietnia 2023 r. burmistrz Miasta Łaskarzew zwołała „prywatne” zebranie z radnymi w siedzibie Urzędu Miasta. Burmistrz odmówiła odpowiedzi na pytanie czemu miało służyć to spotkanie. Nie była w stanie podać podstawy prawnej, zgodnie z którą została zwołana ta nieformalna „sesja”. Radni potrafili potwierdzić, na którą godzinę i w jakim celu zostali na to spotkanie zaproszeni przez burmistrz Laskowską. W kilka chwil po wejściu do sali konferencyjnej radny Łukasz Laskowski zaatakował fizycznie dziennikarza rejestrującego tę nietypową naradę. Radny Laskowski nie pierwszy raz atakuje dziennikarza w budynku Urzędu Miasta – poprzednio słownie, tym razem fizycznie. Sprawa zostanie skierowana na policję.

Burmistrz A. Laskowska i radny Ł. Laskowski podczas „prywatnego spotkania” z radnymi w UM w Łaskarzewie.

W ostatnich dniach dotarła do nas informacja o zwołanej przez burmistrza Annę Laskowską nietypowej „sesji”. Celem konsultacji miała być poprawa wizerunku Miasta w oczach działaczy i polityków powiatowych, wojewódzkich oraz ogólnopolskich. Spotkanie zostało zwołane na godzinę 19.00 w dniu 26.04.2023 r. w sali konferencyjnej Urzędu Miasta.

Postanowiliśmy odwiedzić Urząd, aby zrelacjonować mieszkańcom to, o czym późną wieczorową porą debatują radni z burmistrz Laskowską. Cała sytuacja była rejestrowana w formie audio-video. Część tej relacji została opublikowana na platformie Facebook.

Tuż po wejściu na salę „obrad” dziennikarz został zaatakowany fizycznie przez radnego Łukasza Laskowskiego.

„Albo wyjdziesz sam albo cię wyprowadzę!” – radny Ł. Laskowski ruszył w kierunku dziennikarza próbując wyrwać aparat rejestrujący wydarzenie i wypchnąć go z pomieszczenia. Po tym niedopuszczalnym, skandalicznym incydencie została wezwana policja.

Burmistrz i radni nie wiedzieli po co się zebrali

W dalszym ciągu próbowaliśmy dowiedzieć się od burmistrz Laskowskiej i zebranych radnych szczegółów dotyczących spotkania. Jednak szereg stawianych pytań pozostało bez odpowiedzi: w jaki sposób burmistrz Laskowska zwołała tę nietypową „sesję”, na którą godzinę, jaki był cel spotkania i jego podstawa prawna. Problem z odpowiedzią na powyższe pytania miała również większość radnych.

Zdziwienie musiały budzić również nietypowe, kuriozalne wręcz zachowania, wypowiedzi oraz wybuchy niekontrolowanego śmiechu burmistrz Laskowskiej.  

Zgodnie z oświadczeniami pani burmistrz było to prywatne, robocze, nieformalne spotkanie z radnymi, zwołane przez samą burmistrz. Spotkanie w siedzibie Urzędu Miasta w celu „prywatnym”.

„Prywatne spotkanie burmistrza z radnymi, czyli robocze spotkanie” – stwierdziła burmistrz Łaskarzewa.

Udało się nam ustalić, że prywatna narada burmistrza z radnymi miała służyć poprawie wizerunku Miasta w oczach działaczy i polityków powiatowych, wojewódzkich oraz ogólnopolskich. Być może szukano recepty na zatarcie katastrofalnego wrażenia po ostatniej LIII Sesji Rady Miasta z udziałem m.in. Starosty Powiatu Garwolińskiego Mirosława Walickiego, oraz Wicestarosty Marka Ziędalskiego.

W Urzędzie jak w domu, radni jak podwładni

W zdrowo funkcjonującym samorządzie rolą poszczególnych radnych oraz Rady Miasta jako gremium jest nadzór nad działaniami burmistrza i kontrola jego poczynań. Okazuje się, że w Łaskarzewie to burmistrz nadzoruje, kontroluje, instruuje radnych, traktując ich niemal jak swoich podwładnych.

Zachowanie burmistrz Anny Laskowskiej i radnego Łukasza Laskowskiego wobec mieszkańca i dziennikarza mogą potwierdzać, że w Urzędzie Miasta czują się oni jak u siebie w domu.

Burmistrz Laskowska może zapraszać na prywatne spotkania do siedziby Urzędu kogo chce, kiedy chce i w jakim celu chce. Bez konieczności tłumaczenia mieszkańcom faktycznych powodów takich spotkań.

Radny Łukasz Laskowski może, jak się okazuje, atakować fizycznie i słownie mieszkańca oraz dziennikarza wykonującego swoje obowiązki, bez jakiejkolwiek reakcji ze strony samej burmistrz- prywatnie szwagierki radnego. O zgromadzonych radnych nie wspominając.

O rozwoju sytuacji będziemy informować Państwa na bieżąco.

Sławomir Danilczuk