Globalny astroturfing i lokalne zamachy stanu

Gdyby chodziło o wprowadzenie na rynek nowej limitowanej linii obuwia, książki o młodym czarodzieju czy nieletnich wampirach, albo najnowszego smartfona, całą akcję można by skwitować wzruszeniem ramion i przejść nad nią do porządku dziennego. Kolejna grupa naiwniaków została wkręcona w nocne czuwania pod księgarnią, sklepem sportowym czy salonem firmowym, żeby przepłacić za parę adików i z wypiekami na twarzy opowiedzieć o tym przed kamerą youtubera na usługach korporacji. W przypadku „wydarzenia COVID-19” mamy do czynienia ze zjawiskiem globalnym, którego celem nie jest wciśnięcie wyznawcom technologicznej marki przereklamowanego telefonu, a próba przemodelowania systemu gospodarczego w skali świata i zmiana ustrojów politycznych poszczególnych państw z „liberalnej demokracji” na ustroje totalitarne.

Nadal nie mamy odpowiedzi na kolejne kluczowe pytania dotyczące „pandemii”: dlaczego nie zadziałały systemy bezpieczeństwa zachodnich demokracji w skali międzynarodowej i w skali poszczególnych państw (in gremio), oraz, co bardziej istotne, czy rządy poszczególnych krajów zostały nieświadomie wmanewrowane w tę globalną hucpę czy też były i są aktywnymi, świadomymi aktorami tej akcji nie mającej dotąd precedensu w historii globu?

Żeby sprawa była jasna: nikt nie twierdzi, że wirusa wywołującego COVID-19 nie ma. Wirus jest, chociaż z ostatnich badań i porównań statystycznych wynika, że skala pandemii została wielokrotnie przeszacowana.

W akcjach astroturfingowych będące ich przedmiotem produkty również istnieją, np. nowa kolekcja ubrań znanego sportowca czy perfumy słynnej piosenkarki. Jako, że ich „cena” zazwyczaj znacznie przekracza ich realną „wartość”, oznacza to, że uzyskiwane „korzyści” są nieadekwatnie wysokie w odniesieniu do jakości i faktycznych cech użytkowych „produktu”. Tak działa PR.

Astroturfing jako narzędzie marketingu i promocji

Wyjaśnijmy czym  jest astroturfingu. Zgodnie z definicją to „pozornie spontaniczne, obywatelskie akcje lub inicjatywy podejmowane w celu wyrażenia poparcia albo sprzeciwu dla idei, polityka, usługi, produktu, wydarzenia, kiedy naprawdę kierują nimi specjaliści w zakresie PR.”

Krótko mówiąc są działania z zakresu marketingu i public relations, mające na celu zbudowanie wrażenia wokół jakiejś idei, zjawiska, grupy, produktu czy usługi, przy jednoczesnym rozbudzeniu wokół tego „projektu” adekwatnych i oczekiwanych emocji, które mają nosić cechy „naturalnych, oddolnych, spontanicznych” reakcji, działań czy wydarzeń. Jeżeli przyłożymy do powyższych opisów i definicji „zjawisko COVID-19”, to wpisuje się w nie niemal idealnie (…)

Pełna wersja tekstu znajduje się w publikacji:

Globalny Bunt Elit. Rewolucja Pandemiczna 2020. Kroniki pandemii