Zmiana globalnego systemu operacyjnego

Dotychczasowe rewolucje były przeważnie widowiskowe, gwałtowne, krwawe, brutalne, dynamiczne, kolorowe, zaskakujące, „spontaniczne” lub dobrze zaplanowane. Zawsze przynosiły istotne zmiany: społeczne, polityczne, gospodarcze, kulturowe i obyczajowe, znajdujące potem swoje odzwierciedlenie w systemie prawnym. Tak w przypadku Rewolucji Francuskiej, rewolucji przemysłowej, Rewolucji Bolszewickiej 1917, rewolucji seksualnej z ’68 czy obyczajowej zapoczątkowanej w latach ’70, z której potem wykiełkowały współczesne ruchy feministyczne i ideologie LGBT, możemy wymienić szereg cech wspólnych. Jednak trzy z nich wydają się najbardziej istotne.

Wszystkie powyższe rewolucje prowadzone były z wykorzystaniem dostępnych wówczas mas społecznych. A to udręczonego ludu Paryża, a to pańszczyźnianych mas chłopskich, a to wykorzystywanego proletariatu, a to znudzonych życiem przedstawicieli klas średnich, czy zagubionych w ponowoczesności i konsumpcji reprezentantów pokoleń X, Y, Z. I wszystkie obligatoryjnie niosły na sztandarach, obok innych haseł, hasła „postępu” oraz „wolności”, „wyzwolenia”.

Wyzwolenia od tyrani arystokratów, od trudu pracy rąk, od ucisku burżuazji i fabrykantów, od opresji religijnej i kulturowej, czy wreszcie hasło wyzwolenia od wszystkiego, nawet od biologicznej płci. Ostatnia rewolucja głosiła obietnicę wyzwolenia totalnego. Ponadto każda z tych rewolucji wymagała czasu.

Bez społecznej zgody- rewolucja a rebours

Obecna rewolucja, Rewolucja Pandemiczna 2020 jest inna. Prowadzona jest bez haseł, bez okrzyków, bez fajerwerków, bez sztandarów i flag, bez pieśni i wystrzałów armatnich. Rewolucja bez aktywnego udziału społeczeństw, z całkowitym wyłączeniem publiczności. To rewolucja a rebours prowadzona głównie w zaciszu technokratycznych gabinetów, której celem jest, czy się to komuś podoba czy nie, totalne zniewolenie społeczeństw w rekordowo krótkim czasie.

Rewolucja Pandemiczna 2020 musi być prowadzona w ciszy i w ekspresowym tempie, nieznanym dotąd rewolucjonistom z dwóch kluczowych powodów. Po pierwsze musi być wdrożona, zanim rządom skończą się pieniądze a rozwścieczeni ludzie nie wyjdą na ulicę.

Po drugie, ponieważ społeczeństwa dla których projektowana jest Nowa Wspaniała Normalność nie mogą się zorientować co je czeka dopóki ta Normalność nie będzie w pełni gotowa, operatywna, oplatająca najbardziej istotne aspekty ludzkiej aktywności. Wówczas jednak nie będzie już drogi odwrotu.

Wystarczy spokojne zaczekać rok, półtora, góra dwa lata. Zostań w domu.

Ze średniowiecza Liberalnej Demokracji do Nowej Wspaniałej Normalności

Wolnorynkowy kapitalizm i liberalna demokracja najwyraźniej się zużyły i wyczerpały swoją formułę. Nie są już potrzebne i użyteczne dla globalnych graczy, dlatego muszą zostać zastąpione przez inny, bardziej wydajny i korzystny dla nich system, gwarantujący spokój, bezpieczeństwo oraz ciągłość i niezmienność dotychczasowej władzy.

Aktualizacja globalnego systemu funkcjonowania świata musi przebiegać niezwykle szybko, zanim obecny system nie imploduje samoczynnie a procesy gospodarcze, społeczne i polityczne nie wymkną się zupełnie spod kontroli.

O skrajnej niewydolności wolnorynkowego kapitalizmu i tak zwanej liberalnej demokracji wiadomo od dawna, jednak przez lata udawało się tuszować i łatać wady systemu m.in. poprzez delegowanie produkcji na Daleki Wschód, nakręcanie konsumpcji, kontrolowane kryzysy, lokalne rewolucje i zbrojne konflikty oraz nieustanny dodruk pustego pieniądza.

Międzynarodowe ośrodki władzy chcąc uniknąć samoczynnej zapaści, implozji mechanizmów gospodarczych i eksplozji społecznego niezadowolenia, zachowując przy tym maksimum kontroli nad nieuniknionymi procesami i zjawiskami, postanowiły przeprowadzić społeczeństwa Zachodniej Cywilizacji ze średniowiecznego świata liberalno-demokratycznej ciemnoty i zabobonu w Nową Wspaniałą Normalność.

Konsumpcjonistyczny, wytresowany w błyskawicznym posłuszeństwie ciemny lud  ponowoczesnego świata konsumpcji kupi to bez zadawania zbędnych pytań. I jeszcze będzie klaskał z balkonów gdy służby porządkowe Nowej Normalności będą wyciągać z domów niewygodne dla systemu, oporne jednostki. Wieloletnia ideologiczna i medialna tresura za pomocą rewolucji obyczajowych, przymusów prawnych, poprawności politycznej, z wykorzystaniem mainstreamowych i społecznościowych mediów i seriali online już przynosi spodziewane rezultaty.

Padła komenda: #zostanwdomu! Zostajesz.

Rządy i korporacje poza społeczną kontrolą

Liberalna demokracja i wolnorynkowy kapitalizm dawały pozory społecznej kontroli nad sprawującymi władzę rządami, głównie poprzez presję i protesty społeczne, odkrywanie kulis władzy i informacji o aferach gospodarczych czy obyczajowych, mniej lub bardziej czytelne procedury biurokratyczne, czy wreszcie akty wyborcze- głosowanie. Jednocześnie rządy udawały, że mają cień kontroli nad rozrastającymi się w globalnym środowisku przepływającego kapitału ponadnarodowymi korporacjami, nie mogąc ich przy tym przymusić do rzeczy tak oczywistej w gospodarce jak płacenie podatków w miejscu faktycznego prowadzenia działalności gospodarczej.

Multimiliardowe, ponadnarodowe korporacje i koncerny są poza jakąkolwiek kontrolą społeczną czy rządową. Korzystając z dobrodziejstw i przywilejów wolnego rynku, same reguł wolnego rynku nie przestrzegają, i nie biorą odpowiedzialności za swoje poczynania.

Tak było w 2008 r. kiedy amerykańskie korporacje finansowe zamiast zbankrutować z powodu błędnych decyzji swoich zarządów, a co nie wykluczone z uwagi na celowe wywołanie światowego krachu, otrzymały pomoc od amerykańskiego rządu w wysokości ponad 800 miliardów dolarów. Za lekkomyślność, brak profesjonalizmu, rozwagi, być może za celowe działanie, a na pewno za luksusowe życie zapłacić musiał amerykański podatnik. Po otrzymaniu rządowych dotacji szefowie finansowych koncernów stojących przed otchłanią bankructwa, wypłacili sobie wielomilionowe premie.

Tym razem będzie podobnie, z tym, że za wieloletnie działania na szkodę zachodnich społeczeństw będą musiały zapłacić te społeczeństwa cenę znacznie wyższą: pauperyzacją klasy średniej, likwidacją dotychczasowych mechanizmów gospodarek wolnorynkowych oraz zawieszeniem liberalnej demokracji, nawet w jej obecnej, ułomnej formie.

Cóż poradzić? Mamy przecież globalną pandemię i globalny kryzys. Siła wyższa!

Światowa piramida finansowa musiała się zawalić

Przypomnijmy sobie historię Bernarda Madoffa skazanego w 2009 roku na 150 lat więzienia za malwersacje finansowe szacowane na 65 miliardów dolarów. Z pewnością wielu możnym tego świata wryły się w pamięć zdjęcia okrytego publiczną infamią i wyprowadzanego w kajdankach Madoffa- nikt z nich nie chciałby mieć w swoim rodzinnym albumie tego typu zdjęć.

Dlatego wieloletni światowi szulerzy, odpowiedzialni za stworzenie obecnej globalnej piramidy finansowej, a w konsekwencji za zrujnowanie światowych gospodarek, całych gałęzi przemysłu, usług, wreszcie całych społeczeństw, woleli pchnąć w przepaść świat niż przyznać się do winy i ponieść odpowiedzieć za to co robili. Wszystko po to by zachować bezkarność, gigantyczne majątki i władzę.

Światowe elity na Rewolucji Pandemicznej 2020 zarobią. W konsekwencji czekającego nas kataklizmu być może zgodzą się łaskawie przyjąć niechcianą, nie do udźwignięcia przez lokalne rządy władzę, zgadzając się na kierowanie sprawami Nowego Świata. Bo nikt poza nimi nie będzie w stanie unieść brzemienia czekającej nas rzeczywistości. 

Globalny cover up, ucieczka do przodku, przekierowanie zbiorowej uwagi, zyskanie dodatkowego czasu, niezbędnego na przeprojektowanie i wdrożenie nowego systemu, Nowej Normalności.

Czasu wymaga również przegrupowanie sił, opracowanie strategii bezpieczeństwa, i w pełni wydajnego, operatywnego systemu inwigilacji, nadzoru i kontroli dziesiątków milionów bezrobotnych, rozwścieczonych mas ludzkich byłej klasy średniej, którym zostanie odebrane dotychczasowe życie, bo o jakimkolwiek „stylu życia” nie będzie mogło być już mowy.

Ośrodki władzy już wiedzą, że żadnego „pojutrze” nie będzie

Rządy na całym świecie drukują gotówkę i pompują ją w swoje zamrożone gospodarki. Jak to się dzieje, że polski rząd przez lata miał kłopot ze znalezieniem kilku czy kilkunastu miliardów złotych na tak ważne inwestycje jak budowa systemów gromadzenia i dystrybucji wody, pełnego wykorzystania zasobów naturalnych, odbudowy polskiego przemysłu farmaceutycznego, rolno-spożywczego, przetwórczego, czy stworzenie 100 tys. armii WOT? Dziś bez problemu uruchamia pakiety pomocowe sięgające 71% rocznego budżetu państwa.

312 miliardów złotych, do końca tego roku, może nawet 450. Skąd nagle w państwowym skarbcu tyle wolnej gotówki?

Zamrożona gospodarka nie generuje przychodów, nie generuje też podatków. Kto spłaci te długi, skoro setki tysięcy małych i średnich przedsiębiorstw po prostu zbankrutuje i podatków płacić nie będzie komu? Skąd państwo będzie miało dochody, jeśli ludzie nie będą mieli pracy? Co dalej?

Rządy serwują swoim społeczeństwom usypiające pakiety pomocowe w różnej postaci, generują i transferują gigantyczne strumienie finansowe bez opamiętania, ponieważ wiedzą, że żadnego „pojutrze” nie będzie.

Nikt już nigdy nie będzie musiał tych pieniędzy zwracać, spłacać, bilansować, ponieważ powrotu do systemu pod szyldem „gospodarki wolnorynkowej” już nie ma i nie będzie.

Stary Świat właśnie się skończył.

Skrócenie „łańcucha wolności” zamiast skrócenia „łańcucha dostaw”

Po wybuchu pandemii w Chinach i przeniesieniu histerii na grunt europejski i amerykański wiele mówiło się o konieczności „skrócenia łańcucha dostaw”, „powrotu przemysłu na rynki lokalne”, „odbudowy kluczowych, strategicznych branż na miejscu”.

Od 12 marca 2020 roku polska gospodarka była systematycznie ograniczana, zamykana, zamrażana. Pięć branż jakie mimo pandemii funkcjonowały pełną parą to: produkcja, import, dystrybucja maseczek, respiratorów, fartuchów i innych akcesoriów medycznych (ale nie lekarstw na koronawirusa); masowa produkcja newsów, fake newsów, instrukcji, komunikatów, statystyk i narzędzi społecznego zastraszania; seryjna produkcja, kuriozalnych, wewnętrznie sprzecznych, nieproporcjonalnie restrykcyjnych przepisów ograniczających prawa i wolności obywatelskie i religijne. Pełną parą idzie też produkcja pustego pieniądza materializującego się w kolejnych odsłonach tarcz antykryzysowych.

Równolegle z rosnącą krzywą zachorowań i śmiertelności rosła również krzywa prowadzonych prac instalacyjno-montażowych systemu 5G. W ostatnich dniach jedna z sieci ogłosiła uruchomienie komercyjnych usług 5G na terenie kilku polskich miast. Budowa nowych urządzeń, masztów nadajników, i modernizacja dotychczasowych sieci teleinformatycznych przebiega bezkolizyjnie. Wszelkie ograniczenia, istniejące i potencjalne usuwane są ustawowo. Podwykonawcy telekomów instalują i wymieniają linie światłowodowe nawet w niewielkich mieścinach.

Pandemia nie przeszkodziła rozwojowi nowej technologii, chociaż nie jest to technologia, która ma służyć społeczeństwu. Ona ma służyć kontroli społeczeństw, dlatego zarówno dominujące portale społecznościowe, mainstreamowe media do spółki z politykami zarządziły embargo na dyskusję i cenzurę informacji dotyczących COVID-19 i technologii 5G.

Polski rząd zamiast skracania łańcuchów dostaw, coraz bardziej skupia się na skracaniu łańcuchów wolności słowa i wolności osobistej, które po wdrożeniu wszystkich obostrzeń prawnych i rozwiązań technologicznych będą sięgać nie dalej niż metr od własnej budy.

Chmury obliczeniowe nie sadzą ziemniaków i nie pieką chleba

Premier Morawiecki z dumą ogłosił, że firma Microsoft ma zainwestować w Polsce miliard dolarów na wybudowanie największego w Europie Środkowo-Wschodniej centrum danych, tak zwanej Krajowej Chmury. Oznacza to, że należąca do niedawna do Billa Gatesa globalna spółka zainwestuje w naszym kraju około 4 miliardy złotych w gigantyczną serwerownię, gdzie będą gromadzone, przechowywane i przetwarzane ogromne ilości danych o Polakach.

Domyślać się możemy, że Krajowa Chmura będzie powstawała w ścisłej współpracy i na potrzeby powołanej jesienią 2019 r. spółki Polskie 5G.

Wydatek 4 miliardów złotych na serwery, bazy danych, oprogramowanie i szkolenie personelu wydaje się kwotą śmiesznie małą w porównaniu z 312 miliardami złotych wyasygnowanymi w trybie pilnym przez nasze państwo w ramach tarczy antykryzysowej. Co nie oznaczy, że ta inwestycja nie stwarza realnego zagrożenia dla polskiego społeczeństwa- wręcz przeciwnie.

Premierowi polski warto zadać pytania, o projekty, koncepcje, plany, na czas nadciągającego krachu inne niż produkcja ustaw, produkcja fake newsów, produkcja pustego pieniądza i implementacja technologii służącej do kontroli ludzi za pomocą rzeczy?

Gdzie są plany odbudowy polskiego przemysłu, fabryk, przetwórni, wytwórni, silosów zbożowych na czas pandemii i zapaści gospodarki światowej, które nieuchronnie nas czekają?

Chmury obliczeniowe i bazy danych nie zasiewają pól, nie szyją ubrań i butów, nie pieką chleba, nie produkują lekarstw czy zdrowej żywności. Jednak są wyjątkowo skuteczne w zbieraniu gigantycznych ilości informacji o każdym z nas. Skutecznie też wspierają intenret rzeczy, które to „rzeczy” wcale nie będą należeć do nas.

To nie jest tak, że twoja pralka będzie z tobą rozmawiać. Nie na tym to polega.

Internet rzeczy- to nie będą Twoje rzeczy

Żeby nie być posądzonym o opieranie się na wątpliwych źródłach i propagowaniu teoriach spiskowych, wszystkim polecam rządowe strony zawierające informacje na temat projektu Polska 5G z 2018 r., informacje dotyczące wdrażania tejże strategii, zawiązanej jesienią 2019 roku spółki Polskie 5G. Zachęcam również do zapoznania się z prezentacjami, stronami internetowymi i filmami reklamującymi usługi technologii 5G, publikowanymi przez samych operatorów telekomunikacyjnych, będących współinicjatorami spółki Polska 5G, tj. Plus, Play, Orange, T-Mobile i Exatel.

Każde z tych źródeł potwierdza, że mamy do czynienia z technologią, zapewniającą 100 krotnie szybszy internet, 1000 krotnie większy zasięg, która umożliwia pracę 100 urządzeniom na 1 m2 z prędkością 100 krotnie większą niż zapewnia to dotychczasowa technologia 4G.

Jak pomieścić 100 osób na 1 m2?

Odpowiedź jest bardzo prosta: to nie jest technologia stworzona z myślą o ludziach, o tym, że będą jej używać zwykli lidzie. To technologia stworzona dla rzeczy. I nie będzie tak, że to twoja lodówka, pralka czy czajnik będą ze sobą rozmawiać. Rzeczy obsługiwane przez technologię 5G nie będą należały do nikogo z nas. No może w pierwszej fazie będą to smartfony. Jednak po wprowadzeniu systemu płatności opartych o biotechnologiczne systemy kontroli i płatności telefony będzie można wyłączyć lub ograniczyć ich funkcje do rozrywki. Z punktu widzenia administratorów Nowej Normalności możliwość bezpośredniego komunikowania się pomiędzy jednostkami ludzkimi będzie nadal stanowić problem dla systemu. Będzie źródłem potencjalnego zagrożenia poprzez rozprzestrzenianie się niewygodnych informacji.

Dlatego zostań w domu, nie wychodź, nie kontaktuj się ze znajomymi, nie dyskutuj. Jeśli masz potrzebę użyj telefonu lub komunikatora typu Skype (własność Microsoftu).

Już za dwa lata zrobi to za ciebie twój indywidualny, dedykowany, państwowo-korporacyjny dron.

Trzy obszary nieodwracalnych zmian

Rewolucja Pandemiczna 2020 spowoduje nieodwracalne zmiany w co najmniej trzech istotnych obszarach życia społecznego.

Po pierwsze- prawo. Do znudzenia można powtarzać, że po zamachach na WTC w 2001 roku i wprowadzeniu Patriot Act, mimo kolejnych perturbacji i podejmowanych prób Amerykanie nie odzyskali swoich praw sprzed zamachów. Jeszcze gorzej sytuacja wygląda we Francji, gdzie po zamachach paryskich w 2015 roku i zamachach w Nicei, wprowadzony stan wyjątkowy na stałe został implementowany do prawa francuskiego.

Mimo stanu wyjątkowego przez ponad rok regularnie trwały protesty Żółtych Kamizelek, z którymi reżim Macrona nie mógł sobie poradzić. Kilkanaście ofiar śmiertelnych tychże protestów i setki rannych w wyniku brutalnych działań policji nie zniechęciło Francuzów do cotygodniowych przemarszów ulicami Paryża i wielu innych miast.

Dopiero „pandemia koronawirusa” zatrzymała protesty i umożliwiła Macronowi wprowadzenie zmian prawnych za pomocą dekretów. Takie możliwości daje ośrodkom władzy Rewolucja Pandemiczna 2020.

W przypadku tradycyjnych rewolucji prawo było zmieniane ex post, w ich wyniku, i dostosowywane w pewnej mierze do oczekiwań i nastrojów społecznych. W przypadku Rewolucji Pandemicznej 2020 prawo jest zmieniane ex ante, z góry, a nie w wyniku rewolucyjnego zrywu, przewrotu, presji czy procesów społecznych. To restrykcyjne zmiany prawne inicjują społeczne procesy i tworzą nowe, społeczne wzorce. W przeciwieństwie do dotychczasowych zmian rewolucyjnych, dziś prawa ograniczają wolność jednostki i grup społecznych zamiast obszar wolności i przywilejów poszerzać. Takie są zasady rewolucji a rebours.

Zmiany prawne wprowadzane w wyniku COVID-19, o ile dojdzie do wdrożenia dwóch poniżej opisanych narzędzi, będą nieodwracalne, a ich odzyskanie stanie się niemożliwe. Na tym polega wprowadzana w zaciszach technokratycznych gabinetów cicha rewolucja bez udziału czynnika społecznego, bez udziału publiczności.

Po drugie- genetyka. Drugi obszar nieodwracalnych zmian to zmiany genetyczne całych populacji- lokalnie i globalnie. Nie mówimy tu o spiskowych teoriach antyszczepionkowców ale o zapowiedziach podziwianego w niektórych kręgach konstytucyjnego ministra polskiego rządu pana Łukasza Szumowskiego, który zapowiedział obowiązkowe szczepienia jako warunek powrotu do Nowej Normalności.

W skali globalnej z zapowiedzią powszechnego obowiązku szczepień wystąpił Bill Gates deklarując gotowość wyprodukowania nie 7 a 14 miliardów szczepionek.

Dyskusję na temat wykorzystywania odzwierzęcego DNA w szczepionkach oraz wpływu szczepionek na ludzkie DNA pozostawiam biologom, lekarzom i wirusologom. Czytelnikom niniejszego tekstu pragnę zadać jedno pytanie, przed odpowiedzią na które sugeruję zapoznanie się ze szczepionkowymi dokonaniami Billa Gatesa w Afryce:

Czy powierzyłabyś/ powierzyłbyś temu człowiekowi zdrowie, życie i przyszłość swoich dzieci?

Po trzecie- technologia. O tym jakie zastosowanie będzie miała technologia 5G pisałem obszerniej w poprzednim tekście pt. Raport z oblężonego Świata.  Warto też, żeby każdy zainteresowany tematem zechciał poświęcić przynajmniej godzinę na przejrzenie materiałów na temat tej technologii, które póki co nadal są dostępne w sieci.

Wnioski jakie nasuwają się po obserwacji wdrażanej poza jakąkolwiek kontrolą społeczną technologii 5G w Polsce i na świcie, z wykorzystaniem setek milionów nadajników naziemnych i dziesiątek tysięcy satelitów są jednoznaczne: jeżeli to narzędzie zostanie w pełni implementowane i uruchomione, to żadna władza, ani rządowa, ani korporacyjna nigdy z używania tego narzędzia nie zrezygnuje. Nie będzie na świecie najmniejszego skrawka ziemi, do którego dostępu nie będą miały urządzenia, kamery, mikrofony i drony ponadnarodowych korporacji i pracujących dla nich lokalnych rządów.

5G przy współpracy z gigantycznymi bazami danych- big data (patrz Krajowa Chmura),  deep learningiem, sztuczną inteligencją, z wykorzystaniem satelitów E. Muska i kilkudziesięciu miliardów zdalnych urządzeń śledząco-dyscyplinujących przekazuje władzę absolutną nad jednostką i społeczeństwem w ręce rządów i korporacji. A z takiej władzy dobrowolnie nie zrezygnuje nikt. Nigdy.

Prawo, genetyka i technologia sprzężone w jednym celu: maksymalizacja kontroli społecznej.

Prawda na temat COVID-19 i 5G została już ustalona i żadne fakty jej nie zmienią

Dyskusja społeczna na temat wdrażanych w błyskawicznym tempie nowych technologii została w Polsce przykryta podwójnie: po pierwsze kampanią wyborczą i niekończącymi się przepychankami wokół terminu wyborów; po drugie, tak jak na całym świecie pandemią COVID-19.

Już nie tylko światowi medialni giganci jak Facebook, Twitter i Google oraz należący do Googla YouTube zapowiedzieli monitoring treści pod kątem łączenia światowej pandemii koronawirusa z wdrażaną równolegle technologią 5G. Te dwie sprawy, według cenzorów, nie mają ze sobą związku, i cytując klasyczkę, „prawda już została ustalona i żadne fakty jej nie zmienią”.

Niestety w tę ponurą narrację wpisują się również publiczne media i przedstawiciele polskiego rządu na najwyższych szczeblach, m.in. ustami rzecznika ministra koordynatora ds. służb specjalnych, który w wywiadzie dla portalu tvp.info stwierdził, że: „służby państwowe na bieżąco monitorują działania mające na celu podsycanie emocji społecznych i szerzenie dezinformacji, również tej dotyczącej technologii 5G.” Tytuł artykułu wszystkich zadających pytania co wdrażanej technologii 5G i pandemii COVID-19 hurtem zalicza do grona podsycających chaos, który „wspiera rosyjską propagandę.”

Oznacza to, że jeśli ktokolwiek zadaje pytania o istotę COVID-19 czy mającą, jak twierdzą rządowe dokumenty, zrewolucjonizować nasze życie technologię 5G- to jest ruską onucą. Koniec. Kropka.

Dwa kluczowe tematy, dwie kwestie mające kardynalny wpływ na życie światowych społeczeństw nie podlegają społecznej dyskusji. Nawet więcej: podlegają medialnej i rządowej cenzurze, a to już z daleka śmierdzi rządowo-korporacyjnym spiskiem.

Komunikaty, instrukcje i zapewnienia w sprawie COVID-19 oraz technologii 5G mają być przyjmowane przez ciemny lud na  wiarę, bez pytań, bez protestu. Nie tylko w Polsce- to jest zjawisko globalne.

Zadziwiające, nieprawdaż?

Systemy bezpieczeństwa społecznego sprzęgnięte z systemami władzy

Skoro jest tak źle to dlaczego tak niewiele osób o tym wszystkim mówi?

O problemie COVID-19, o skutkach wywołanego tym zjawiskiem globalnego kryzysu, o racjonalności i zasadności podejmowanych decyzji i działań mówi się na szczęście coraz więcej. Coraz bardziej odważnie podejmują dyskusję i zabierają głos naukowcy, publicyści, ludzie Kościoła Katolickiego.

Na przykładzie ostatnich kilku tygodni możemy jednak dostrzec jak mocno w mechanizmy władzy i pieniądza wpięte są ośrodki medialne i służący im eksperci, dziennikarze, publicyści. Tam nikt się nie wychyla poza oficjalny przekaz. Z niewiedzy? Ze strachu? Z cynicznego wyrachowania? Z głupoty?

Cisi, gęgacze, naganiacze, zabawiacze- współcześni operatorzy społecznej świadomości.

Czwarta władza została skutecznie inkorporowana do układu władzy bądź skorumpowana przez tych którzy korumpować potrafią. Czwarta władza zdradziła społeczeństwo, któremu miała służyć. Czwartej władzy już nie ma. Jest jedna: władza administrujących państwami na usługach korporacji.

Organizacje pozarządowe, organizacje społeczne, NGO’sy również milczą. Latami przepalały setki milionów złotych na fikuśne projekty i ekscentryczne zadania Dziś ich rozgadani liderzy teraz zapadli się pod ziemię. Skończyły się pieniądze, nie przychodzą instrukcje dalszego działania.

Instytucje społeczne prowadzone głównie w interesie ich założycieli i wyselekcjonowanych konsultantów, wystawiających tłuste faktury. Gdy pojawiają się prawdziwe problemy, tych organizacji po prostu nie ma.

To w zdecydowanej większości wehikuły drenujące publiczne pieniądze i żerujące na społecznym zaufaniu.

Aktualizacja oprogramowania maszyny typu Smith Corona

Próby ujęcia i opisania współczesnymi kategoriami starego, liberalno-demokratycznego, kapitalistycznego świata tych zmian jakie czekają nas w wyniku Rewolucji Pandemicznej 2020, można porównać do usilnych prób zdalnej aktualizacji online systemu operacyjnego maszyny do pisania typu Smith Corona (nomen omen) do poziomu Windows 10.

To po prostu nie może się udać.

Większość współcześnie używanych technologii i urządzeń oraz wykorzystywanych sposobów myślenia można z grubsza porównać do rozwiązań i technologii z czasów mechanicznych maszyn do pisania. Temu co nas ewentualnie czeka w projektowanej obecnie Nowej Światowej Normalności bliżej jest do najnowszego MacBook’a Air. Z tym, że to nie my będziemy z tego MacBook’a korzystać ale będziemy jednym z wielu miliardów mało liczących się podprogramów, jeśli nie wadliwych plików systemowych.

Rewolucja Pandemiczna 2020 musi zostać przeprowadzona w zaciszu technokratycznych gabinetów, błyskawicznie i bez udziału publiczności zwanej opinią publiczną. Ekspertom, komentatorom, publicystom i mniej uświadomionym politykom, a co za tym idzie całemu społeczeństwu należy oszczędzić niepotrzebnego szoku. Za 1,5 roku, do 2 lat system będzie w pełni operatywny, i wszyscy będziemy mogli zostać do niego wgrani. Nieodwracalnie.

Z powodu braku kompatybilności maszyny do pisania typu Smith Corona z MacBook’em Air współczesnym analitykom rzeczywistości tak trudno jest uchwycić sens wprowadzanych zmian pod przykryciem Pandemicznej Rewolucji 2020. Oni nadal są aktywnymi użytkownikami swoich maszyn do pisania, nadal robią to co chcą (prawie), mówią to co chcą, piszą to co chcą.

W Nowej Światowej Normalności staną się nie mającą większego znaczenia cząstką sytemu, którą będzie można w każdej chwili zabanować, poddać kwarantannie, odinstalować czy wrzucić do kosza.

Łatwiej jest wyłączyć adres IP niż zlikwidować węglowy ślad.

Żaby nie mogą być dłużej gotowane na wolnym ogniu

Zamknięto pokrywkę, podkręcono gaz. Żaby nie mogą być dłużej gotowane na wolnym ogniu. Poddawane przyspieszonej, drastycznej obróbce powyskakiwałyby z wrzątku.

Dlatego trzeba było przykryć garnek i szczelnie dokręcić pokrywkę. Zostań w domu.

Masowe narzędzia kształtowania świadomości i zmian sposobów myślenia działały zbyt wolno. Rozhisteryzowana Greta Thunberg na forum ONZ poruszyła i przestraszała, ale nie wystarczająco. Wtłaczane ideologie genderowe, powszechność pornografii, seksualizacja dzieci od pierwszych lat życia zalecana przez tę samą Światową Organizację Zdrowia sponsorowana w znacznej mierze przez Billa Gatesa i jego kompanów, nie oddziałują na społeczeństwo wystarczająco szybko i nie przynoszą oczekiwanych efektów. Produkowane jeden po drugim sklonowane seriale, media społecznościowe, śmieciowe jedzenie, czaty, snapczaty, tiktoki, nie zdemolowały i nie zatomizowały społeczeństw w stopniu oczekiwanym.

Nie rozbiły jak dotąd rodziny i Kościoła Katolickiego.

Krnąbrne społeczeństwa, oporne w przyjmowaniu nowatorskich idei 54 płci i absolutnej wolności od odpowiedzialności ewoluują zbyt wolno. Dlatego należało zastosować terapię szokową. Pierwszy etap Pandemicznej Rewolucji 2020 powoli dobiega końca.

Epidemia zaczyna wygasać przed osiągnięciem kolejnych szczytów zachorowań- zapowiedział pan minister od pandemii. 

Terror płaczących celebrytów, chwytliwych hasztagów i sfałszowanych liczb

Codziennie jesteśmy bombardowani liczbami, raportami, doniesieniami, sprawozdaniami. Z pamięci niemal możemy recytować: liczba zakażonych, liczba zmarłych, liczba ozdrowieńców. W Polsce, w Hiszpanii, we Włoszech, na Świecie. Jesteśmy terroryzowani liczbami, jednak nie otrzymujemy informacji, faktów, raportów z badań, zestawień, porównań danych. Do dziś, zgodnie z oficjalnymi raportami, w Polsce zmarło 785 osób w czasie całej pandemii. Czy to dużo? Każde życie się liczy.

Zwykle przez 3 miesiące umiera w Polsce ok. 120 tys. osób. Bez pandemii.

Nie otrzymujemy ich jako społeczeństwo, bo to nie my mamy współdecydować o swoim losie, o losie własnych rodzin, o losie firm, instytucji czy całego państwa. Jednostki i grupy mają pozostawać bierne, zależne, podległe, uległe.  Ośrodkom władzy zależy na utrzymaniu rygoru, reżimu, poprzez zastraszenie, zmęczenie, uśpienie i odwrócenie uwagi.  I to jak na razie świetnie się udaje.

Jesteśmy terroryzowani liczbami opartymi na podających błędne wyniki testach na COVID-19 oraz na raportach o śmiertelności, które z uwagi na przeważający czynnik chorób współistniejących i brak przeprowadzanych sekcji zwłok zmarłych, możemy uznać za fałszywe.

Terror celebrytów, hasztagów, zmęczonych lekarzy i sfałszowanych statystyk- to podstawowe narzędzia wprowadzanej Rewolucji Pandemicznej 2020. 

Szczurza Pandemia czy Mysia Grypa? Co czeka nas jesienią?

Mądrzejsi od nas zapowiadają już po obydwu stronach Oceanu Atlantyckiego, że jesienią nieubłaganie czeka nas kolejna odsłona pandemii. Absolutnie i nieodwracalnie.

Sezon wiosenny, wiosenna ramówka wypadła nadspodziewanie dobrze, dlatego terapię szokową trzeba będzie powtórzyć. Do jesieni większość z nas oswoi się już i przestanie bać szarej kulki z purpurowymi wypustkami- koronawirus może stracić na skuteczności podobnie jak wycofana niedawno z obiegu Greta Thunberg. W kolejnym sezonie zagrożenie musi narastać, a użyte środki należy spotęgować. Nietoperz mógłby być relatywnie dobrym nośnikiem i symbolem potencjalnego niebezpieczeństwa, jednak jest zbyt mało powszechny, zbyt rzadki w społeczeństwach zachodnich.

Dlatego stawiałbym na pandemię szczurzą, albo mysią grypę, co po ptasiej, i świńskiej wydaje się właściwym ewolucyjnym kierunkiem. Eksperymenty są przecież prowadzone na myszach. A nóż jakiś nierozważny laborant wypuści zakażoną parkę albo stado, które może mieć do 10 miotów rocznie po 5-10 młodych w miocie.  A jeśli zmutowane, zarażone myszy skrzyżują się z myszami domowymi, to pandemię mamy gotową. Światową. I nie do zatrzymania. Myszy, póki co, przecież nam nie brakuje.

Podobnie rzecz się ma w przypadku szczurów. Jeśli współczesne miasta mają problem z pozbyciem się zwykłych gryzoni, to jak poradzą sobie ze szczurami- mutantami, roznosicielami niebezpiecznego, szczurzego wirusa?

Albert Camus napisał już gotowy scenariusz, więc nie będę tu spojlerował- kto zna, ten wie.

Jeśli zmiana globalnego systemu operacyjnego nie nastąpi w wyniku pandemii koronawirusa, to drugie podejście zostanie uruchomione jesienią lub zimą, w trakcie „pandemii szczurzej” lub „mysiej grypy”. Wówczas scenariusze i procedury zostaną doprecyzowane, w związku z czym skuteczność też powinna znacznie wzrosnąć.

Architekci nowego porządku muszą się spieszyć zanim globalne społeczeństwa zorientują się, co je czeka, jakiego rodzaju projekt jest dla nich kreowany i konsekwentnie wdrażany. Bez względu na koszty.

Rewolucja Pandemiczna 2020

Tak jak poprzednie, tradycyjne rewolucje oparte były na aktywnych masach i grupach społecznych, tak Rewolucja Pandemiczna 2020 możliwa jest jedynie dzięki bezwolnej bierności bezmyślnych leminów podtrzymywanej przez cichych, gęgaczy, naganiaczy i zabawiaczy, przekierowujących zbiorową uwagę i zaśmiecających pole percepcji.

Na rozkaz podany z hasztagiem bezwolne masy zostają w domach. Tak jak z wolności, z majątku, z prawa do pracy, wypoczynku, poruszania się, podróżowania, za chwilę zostaną ograbieni z jakiejkolwiek możliwości decydowania o sobie. I zgodzą się na to przesuwając palcem w prawo albo potwierdzając akceptację regulaminu Nowej Światowej Normalności na ekranach swoich smartfonów.

I nie buntuje się nikt- nie ma komu

Bez społecznego, masowego, globalnego buntu przeciwko obecnemu analogowemu nadal systemowi wdrażająeegmu Nową Globalną Normalność, ta nowa rzeczywistość zostanie ostatecznie zaimplementowana. W rok, półtora roku, w dwa lata, zanim uzasadnianie drukowania i transferowania gigantyczny sum pustych pieniędzy osiągnie granice absurdu.

Potem przeciwko nowemu systemowi zbuntować się już nie będzie można. W tym systemie nie znajdziemy luk. 

Dziś mamy do czynienia, to nie tyle z jakąś bieżącą aktualizacją globalnego oprogramowania, kolejnym Service Pack’iem nr 6 lub 7. To przejście ze współczesnej technologii maszyny do pisania typu Smith Corona do Windows 10 na najnowszym MacBook’u Air.

Każdy z nas zostanie dołączony do systemu- prośbą, podstępem, groźbą, przymusem. Przestajemy być użytkownikami systemu, a staniemy się częścią oprogramowania.

Pod przykrywką pandemii COVID-19 prowadzona jest zmiana globalnego systemu operacyjnego. Bez udziału publiczności, która z tej rewolucji a rebours została skutecznie wyłączona. Bo po co ludzie mają się niepotrzebnie denerwować? Lepiej już zostańcie w domu. 

SAD